Katalog rysunków Drawings by Hans Christian Andersen na stronie Muzeum Museum_Miejskiego w Odense: http://andersen.museum.odense.dk/tegninger/billedstart.asp?language=en
Dziennik d. 14. czerwca 1831: "Byłem w muzeum, które otwarte jest tylko w określone dni, ale każdy obcy, który pokazuje Castelanen swój paszport, otrzymuje wolny wstęp... Jeronimus Bosch namalował trzyczęściowy obraz: Stworzenie świata, Dzień sądu ostatecznego i Piekło. Z tych dwóch ostatnich, najokropniejszy był chyba Dzień sądu ostatecznego, było tam wszystko to, o czym ta najbardziej mrczna fantazja może pomysleć. Jeden człowiek miał wieczne rozwolnienie, które przez rurę płynęło do ust innego przeklętego, wyglądajcego na dobrze pijącego za życia na ziemi. Bardzo brzydkie diabły męczyły ludzi."
H.C.Andersen, Diabły w/g Hieronymusa Boschsa, "Dzień sądu ostatecznego". Berlin, Niemcy, 14. czerwca 1831
Po tym okresie wydaje się, że HCA stopniowo tracił zainteresowanie do odzwierciedlania w rysunku swoich wrażeń. W jesieni swojego życia HCA nie rysował prawie wcale. Jeżeli to robił, to aby oszczędzić na słowach albo zastapić to, czego nie był w stanie opisać słowami.   Bardzo interesującym jest fakt, że HCA - w bardzo modrnistyczny sposób - eksperymentował z atramentem - z figurami plam atramentowych - lepiej znanych dzisiaj jako testy Roschacha - i z pismem jako czystą formą.
Plama atramentowa, na odwrocie HCA napisał wiersz "Ostatnia pieśń poety"
“Dom Madam Letizia” w Rzymie dnia 8 Lutego 1834. Dom matki Napoleona w Rzymie." (Palazzo Letizia Ramorino Bonaparte)
"Widok na Kopułę Bazyliki Świętego Piotra w Watykanie ze wzgórza Monte
"Kościół Kapucynów w Rzymie. 15 Sty. 1834" (S. Maria della Concezione)
"Ten człowiek nie widzi nic, nic nie sprawia mu przyjemności, z niczego się nie cieszy, nie robi nic innego - tylko pisze. Kiedy podczas wizyty w muzeum widzę go, z piórem, które w swoim niestrudzonym ruchu nie zaznaje ani chwili spoczynku, opisującego i dokładnie wszystko to, co kustosz opowiada o rzeźbach i obrazach, zamiast oglądania ich i podziwiania ich piękna, przedstawia mi się jako urzędnik inwentaryzujący pośmierną własność, w tej swojej najwstydliwszej pilności, w pocie czoła, opisujący każdy drobiazg ...", pisał H.P. Holst o H. C. Andersenie w liście z dnia 8. marca 1841 do swojego przyjaciela Chr. Agerskova. Był to ostry sąd nie uwzględniający faktu że HCA robił jednak coś więcej, niż tylko pisał, także rysował. Rysował na kartkach papieru o rozmiarach pozwalających bez trudu umieszczać je w kieszeni marynarki; rysował w czasie swoich podróży po Europie, szkicował ołówkiem sceny, które rozbudzały jego zainteresowanie. Po powrocie do pokoju hotelowego z dziennych wypraw i pieszych spacerów, obrysowywał szkice atramentem. Jego rysunki stanowiły pierwowzór dzisiejszych kartek pocztowych z widokiem atrakcyjnychi objektów turystycznych; w swojej twórczości literackiej robi użytek z rysunków, które również były odzwierciedleniem jego chwilowych nastrojów, których obraz dopełniał słowami. Dlatego kuszącą propozycją staje się dokonanie porównania dróg, jakimi przeszła jego twórczość literacka i wizualna.
"En side af Palazza Barbarina." Piazza Barberini, Rom, Italien 1834
Quirinalhaven i Rom. "Mit Vindue i Rom" Via Sistina, Quirinalhaven,
Lampa (papiret er foldet omkring en blækklat og der er tegnet i det fremkomne). Brevudkast bagsiden, dateret d. 9. Juli 1871. Påskrift bagsiden: "Rolighed" ved Kalkbrænderivej, den 9. Juli 1871. Til forfatteren af: En ungdommelig
Plama atramentowa. Mężczyzna o dwóch twarzach - 1871
Plama atramentowa. Postać kobiety - 1871
"En romersk Gadedreng" Rom, Italien.
“Duże marmurowe fragmenty na dziedzińcu Kapitolu”
"Collin in Böhmen, 25 juni 1841."
Hans Christian Andersen