Kopie oryginalnych wycinanek
Ojciec Hansa Christiana Andersena, Hans Andersen, urodził się w parafii Rrup w roku 1782. Był niewysokim, 165 cm, blondynem z okragłą twarzą. Podobnie jak jego ojciec i dziadek HCA, Anders Hansen, związany był z zawodem szewskim, który był największym rzemiosłem w Odense w tym czasie. Hans Andersen nie otrzymał zgody ojca na uczęszczanie do szkoły średniej (latinskolen), która mieściła się przy tej samej ulicy, na której HCA spędził swoje dzieciństwo. Ojciec HCA był rozgarniętym, miłym w obejściu i mądrym mężczyzną, który czytał książki i lokalną gazetę. Wychodził z założenia, że nie należy zmuszać syna do czegoś wbrew jego woli, był też zdecydowanym przeciwnikiem alkoholu i gier hazardowych. Chcąc pomóc rodzinie ekonomicznie, zgłosił się do wojska na ochotnika. Umarł w wieku 33 lat, krótko po powrocie do domu po zwolnieniu ze służby wojskowej. H.C. Andersen był dumny ze swojego ojca i świadomy roli, jaką odegrał w rozwoju jego talentu. HCA Dał temu wyraz m.in. przy okazji uroczystości nadania mu honorowego obywatelstwa 6. grudnia 1867 w ratuszu miasta Odense. Powiedział przy tej okazji, że ojciec byłby dumny ze swojego syna, gdyby przeżył nadanie mu honorowego obywatelstwa, i napisał:" O, gdyby przeżył uroczystość na moja cześć, tu, w Odense, umarłby ze szczęścia! Mógłby tu odnaleźć siebie w swoim własnym życiu, widząc jaką drogę przeszedłem. Zrozumiałby ducha tego rozwoju; przeciwnie, moja matka nigdy nie zrozumiała by nic z tego .” To właśnie predyspozycje ojca Hansa Andersena, zarówno te duchowe jak i te intelektualne odegrały decydującą rolę w pierwszym okresie jego Swoją "filozofię" budował Hans Andersen na pojęciach "NATURA" i "WOLA". Byl kreatywny, umiał wycinać w papierze, pisał wiersze, robił lalki i bindebreve-rodzaj ozdobnych listów okolicznościowych. Miał racjonalny stosunek do rzeczywistości, nie dzielił z żoną wiary w Boga. Hans Christian krótko przed smiercią, w wierszu z 1875 pisze " Drewniaki mialem na nogach, kiedy tu biegalem, i do biedaków szkoły chodzilem, ale przecież jak przed płaszczem magnata, leżał przede mną świat cały. Nie, nie byłem biednym chłopcem i mój ojciec nie był biedakiem, czytał dla mnie baśnie, dlatego zostałem opowiadaczem historii ". Rodzina HCA mieszkała w granicach murów miejskich, dlatego jego ojciec był zwolniony z królewskiej służby wojskowej, ale miał obowiązek udziału w obronie miasta. Był członkiem oddziału pospolitego ruszenia 3. kompagni Odense Borgervåbnings, w którym pewnym okresie grał na flecie i bębnie, z tego okresu pochodzi jego pseudonim Hans-Pibe (Janek-Piszczałka). Ojciec HCA był za biedny, aby być członkiem cechu rzemieślniczego. Brak pracy i pieniędzy sprawiły, że "sprzedał sam siebie" w 1812, zgłaszając się do królewskiej służby wojskowej (Kongens Regiments 3. Bataljon) w miejsce syna bogatego wieśniaka. W wojsku miał żołd i jedzenie, a rodzina otrzymała "za przysługę" jednorazowo ok. 1.000 rdl., co było wielką sumą dla biednej rodziny. Razem z bankructwem państwa w stycziu 1813 i dewaluacji, wartość tej sumy spadła do 1/6, a realnie do 1/10 pierwotnej wartości, tym samym finansowe zabezpieczenie rodziny Andersenów przestało istnieć, matka musiała okresowo korzystać z opieki socjalnej. Oddział wojskowy ojca HCA dotarł tylko do Holstein, wojna skończyła się w 1814. Ojciec wraca do domu chory i wyczerpany fizycznie i psychicznie. Służba wojskowa ojca, jako królewskiego muszkietera, zakończona została 8. marts 1815 wypłatą sumy 4 rdl. i 46 szylingów. Mimo pomocy wróżki/znachorki z miejscowości Ejby, Mette Mogensdatter, nie wraca do zdrowia. Umiera, i zostaje pochowany w Sct. Knuds Kierke 30. kwietnia 1816.
Matka, Anne Marie Andersdatter (1774-1833) Ojciec, Hans Andersen (1762-1816)
Matka HCA była dobrze zbudowaną i ładną kobietą, miała duże, brązowe oczy. Chodziła ubrana po chłopsku i w czepku na głowie. Urodziła się w okresie 1773 / 1775 w Bogense. Zarejestrowana została po raz pierwszy jako 13 - 14 letnia dziewczyna w zwiazku ze spisem ludności w 1787. Była wtedy służącą u handlarza napojów alkoolowych i restauratora Rasmusa Ibsena. Była silnie zabobonna, pochłonięta interpretacją zjawisk i wydarzeń (m.in. kometa w 1811). Uczestniczyła w dużych religijnych spotkaniach, odpustach, np. w dorocznym odpuście Sct. Hans Marked przy St. Regisse Kilde kolo Froerup na poudniowej Fionii. Była stałą klientką wróżek (kloge koner), korzystała z ich rad w związku z np. chorobą ojca Hansa Christiana, czy jego wyjazdem do Kopenhagi w poszukiwaniu sławy. Hans Christian zawdzięcza matce wiarę w to, że wszystko, co go otacza żyje i oddycha w taki czy inny sposób - jest uduchowione. HCA czuł się przyciągany zarówno przez Jeusa Chrystusa, jak i pogańskich bogów Odina i Thora. HCA znał egzystencję podziemnych stworzeń mieszkających w kurhanach, elfów, nimf, latarników. Wodnik w potoku Odense był znany wszystkim dzieciom w okolicy. Miał wiele twarzy, ale naprawdę był starym i samotnym człowiekiem. Każdego roku zabierał jednego mieszkańca do siebie. Dlatego trzeba było okazywać potokowi respekt, i nigdy się nie skarżyć. Wodnik zabierał, ale też dawał. HCA nie był dumny ze swojej matki w ostatnich latach jej życia 1829 - 1833. Okresowo pomagał jej przesyłając ubrania i niewielkie sumy pieniędzy. Po śmierci drugiego męża (Niels Joergensen Gundersø) w 1833, matka pisze list do syna, pisze, że jest w potrzebie i prosi o pomoc. Matka HCA była analfabetką. Z listu napisanego przez któregoś z sąsiadów wynika, że korzysta z pomocy kilku dobroczyńców. HCA widział matkę po raz ostatni w lecie 1832. Matka umiera, niewidoma i zalkoholizowana, 7. października 1833, zarejserowana jako "zwłoki" w lecznicy Doktora Bodera w Odense.
źródło: H.C.Andersen Information opracowano w oparciu o tekst Larsa Bjørnstena