Elektromagnetyzm, baśnie i historie
źródło:
2005
Baśnie pojawiają się w naszym życiu zazwyczaj już w bardzo wczesnym dzieciństwie. W szkole, na lekcjach poświęconych literaturze, dzieci zdobywają usystematyzowaną wiedzę o tym gatunku. Spoglądając z szerszej perspektywy, można zaryzykować twierdzenie, że baśnie kryją w sobie bardzo szczególny potencjał pedagogiczny, wyróżniający ten właśnie gatunek jako żródło wielowarstwowej inspiracji zarówno dla uczniów jak i dla nauczycieli. Baśnie napisane przez Hansa Christiana Andersena są pod tym względem szczególne. O baśniach Hansa Christiana Andersena, odkrywca elektromagnetyzmu Hans Christian Orsted powiedziałl: "Podczas kiedy Improwizator (powieść) uczyni go sławnym, baśnie uczynią go nieśmiertelnym ". Rok 2005 został ogłoszony międzynarodowym rokiem fizyki i rokiem międzynarodowych obchodów dwusetnej rocznicy urodzin Hansa Christiana Andersena. To dobra okazja do powtórnego przeczytania kilku jego baśni, bo przecież "Andersen jest nasz, i naszych rodziców, jest naszym dzieciństwem, naszymi latami dojrzałości i naszą starością." (August Strindberg, 1905). W literaturze europejskiej baśnie zaistniały w roku 1697 wraz z wydaniem we Francji zbioru Charlesa Perrault, w którym znalazły się baśnie takie jak Czerwony Kapturek, Kot w Butach i Kopciuszek. Przypominają one z jednej strony nasze sny, z drugiej opowiadają o problemach, z którymi musimy radzić sobie w codziennym życiu. Zainteresowanie tym gatunkiem wzrosło w Europie po wydaniu we Francji "Baśni z 1000 i jednej nocy". Hans Christian Andersen wspomina po latach baśnie ludowe zasłyszane w dzieciństwie, a także pierwszą poznaną baśń o Alladynie i cudownej lampie, czytaną mu przez ojca. Wspomina więc tradycję, którą odnowia, nadaje jej własną interpretacje, w końcu odkrywa własną formę. Okres, w którym decyduje się na pisanie baśni nie sprzyja adresowaniu ich do dzieci, jest to to bowiem czas, w którym oficjalny system pedagogiczny okreslał ten gatunek jako niebezpieczny dla procesu kształtowania poczucia rzeczywistości. W roku 1830, kiedy ukazuje się pierwsza baśń Andersena (w zbiorze wierszy), dzieci nie były traktowane poważnie, jako samodzielne istoty. Baśnie Hansa Christiana przeciwieństwem tego, co określano jako pedagogicznie poprawne. Nieokiełznana fantazja, prymitywizm, bezpośredni nieskomplikowany język dla wielu dowodem na to, że autor nie zachowuje koniecznego i pożądanego dystansu między światem dorosłych i światem dzieci. Dlatego słuchanie baśni opowiadanych przez Hansa Christiana na początku uważano za potencjalnie szkodliwe. Propagowano wychowywanie następnych pokoleń w poczuciu obowiązku wobec władzy, zalecano ograniczanie fantazji oraz nieakceptowanie postaw krytycznych. Dzisiaj rozwijanie fantazji i krytyczny stosunek do materiału, zarówno czytanego jak i słyszanego, jednymi z podstawowych elementów wspólczesnych systemów pedagogicznych. Hans Christian długo musiał czekać na zmianę stosunku do swoich baśni we własnej ojczyźnie. Ciągle jednak pisał i wydawał kolejne, razem z wierszami, powieściami i dramatami. W centralnej Europie stosunek do baśni Andersena był odmienny, ich formę i treść potraktowano jako odnowę gatunku. Nikt przed nim nie wprowadził tak radykalnie postaci dziecka do swojej artystycznej twórczości, dziecka, które żyje własnym życiem, czuje, wymyśla, tworzy. I przede wszystkim uprawia fantazję. Fantazjowanie i wymyślanie historii towarzyszyło Andersenowi od najmłodszych lat. Z krytyką takiego zachowania spotkał się bardzo wcześnie, bo już jako sześciolatek, gdy chciał sprawić przyjemność swojej pierwszej w życiu przyjaciółce, Sarze. "Matka posłała mnie do szkoły dla chłopców, gdzie była też jedna dziewczynka, całkiem mała, ale trochę starsza ode mnie; zaprzyjaźniliśmy się od razu. (...) Pewnego dnia narysowałem coś, co nazwałem moim zamkiem i zapewniłem przy tej okazji, że zostałem podmieniony, ale tak naprawdę, to jestem bardzo szlachetnie urodzonym dzieckiem, i to aniołowie odwiedzili mnie, żeby ze mną porozmawiać; chciałem zadziwić, tak, jak to robiłem z tymi starymi kobietami w szpitalu, ale ona przyjeła to zupełnie inaczej, popatrzła na mnie bardzo dziwnie i powiedziała do jednego z chłopców, który stał w pobliżu - On jest tak samo szalony jak jego dziadek! - lodowaty chłód przeniknął moje ciało; powiedziałem to wszystko, żeby ucieszyć, a skończyło się na tym, że wszyscy uwierzyli, że jestem psychicznie chory, tak jak mój dziadek. (...) i nie byliśmy już takimi towarzyszami zabaw jak dawniej. (z “Baśni mojego życia”) 19 lat później, w roku 1830, Hans Christian podjął decyzję o umieszczeniu w zbiorze wierszy swojej pierwszej baśni, o której w przedmowie napisal: "Jako dziecko słuchalem baśni z najwiekszą radością, wiele z nich zachowałem w pamięci do dzisiaj, niektóre z nich trochę znane, ale wsród nich nieznane zupelnie; opowiadam tutaj jedną, i jeżeli doczekam się oklasków, opracuję kilka innych i w przyszłości wydam cykl duńskich baśni ludowych." Nie doczekał się ani oklasków, ani pozytywnych reakcji. W "Miesięczniku literackim" ("Maanedsskrift for Litteratur") pojawiła się krytyka poety Cristiana Molbecha, który zarzucił Andersenowi zagubienie tonu epickiego, który musi towarzyszyć tego typu opowieściom. Dlatego Hans Christian czekał pięć lat z wydaniem następnych baśni. W 1835 opublikował dwie pozycje, powieść "Improvizator" oraz "Baśnie, opowiedziane dzieciom. Zeszyt pierwszy". Pierwszy z trzech zeszytów tej serii wydany został w maju i zawierał cztery baśnie: "Krzesiwo, Mały Claus i duży Claus, Księżniczkę na ziarnku grochu i Kwiaty małej Idy". Drugi zeszyt, z baśniami "Calineczka, Niegrzeczny chłopiec i Towarzysz podróży", ukazał się w grudniu tego samego roku. Poeta B.S. Ingemann gorąco odradzał Andersenowi pisanie "historii tego rodzaju" i dlatego trzeci zeszyt, zawierający baśnie "Mała syrena i Nowe szaty Króla", ukazał się dopiero w 1839. Kłopoty finansowe Andersena skończyły się w roku 1836 za przyczyną powieści "O.T." oraz sztuk teatralnych "Przyjęcie w Kenilworth" i "Rozstać się i spotkać się", które przyniosły ich autorowi pierwszy poważny dochód. Ani wydawca Reitzel, ani sam pisarz nie spodziewali się, że w przyszłości to baśnie dla dzieci uczynią ich milionerami. Andersen napisał w sumie 156 (*) baśni, z których kilkanaście zyskało międzynarodową sławę. Rozpoczął od interpretacji baśni ludowych, zakończył na znalezieniu własnej, unikalnej formy, której charakterystyczną cechą jest nierozłączność języka i treści. Baśnie ludowe, opowiadane własnymi słowami, "z pamieci" nie tracą istotnych dla opowiadania elementów. Natomiast baśni Hansa Christiana nie można odtwarzać "tak, jak pamiętamy" - przy wolnej interpretacji gubimy ich istotę. One muszą być czytane, bo tajemnica ich wartości i powodzenia tkwi także w samym języku. Baśń ludową opowiada anonim, baśń Hansa Christiana musi opowiadać autor, nie da się bowiem odtworzyć własnymi słowami jego gry slów, humoru, sposobów zwracania się do czytelnika. Potencjał pedagogiczny, zawarty w baśniach Hansa Christiana jest ogromny. Wiele opracowań analizuje poszczególne baśnie pod kątem ich zastosowania w szkole. Wbrew pozorom nie tylko w przedmiotach mających bezpośredni związek z literaturą, gdzie obecność baśni jako gatunku jest oczywista. Nowych mżliwości zastosowań bśni Andersena poszukuje się w nauczaniu innych przedmiotów, np. w naukach przyrodniczych. Warto popatrzeć na baśnie przez przyrodnicze okulary. Nauczyciel może pod tym kątem przeanalizować z uczniami np. Słowika, baśń opowiadająca o życiu i śmierci, o miłości, ale też o fascynacji techniką, i o przyrodzie reprezentowanej przez młego, szarego ptaszka, który ratuje życie cesarzowi Chin.
Można też siegnąć do Królowej Śniegu, w której pozbawiony uczuć Kaj reprezentyje “szkieło i oko”. Choć na pierwszy rzut oka trudno to dostrzec, istnieje zwiazek pomiędzy fizyką i baśniami Hansa Christiana Andersena. Fizyka jako nauka przyrodnicza zajmuje się badaniem obiektywnej rzeczywistości w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: jak to wszystko funkcjonuje? To czego nie można zmierzyć i zważyć fizycy traktują sceptycznie. Nie ma tu więc miejsca na żabki przemieniające się w pięknych mlodzieńców, na psy z oczami jak talerze, ani na gadający księżyc. A jednak to fizyk Hans Christian Orsted, odkrywca elektromagnetyzmu, pierwszy zainteresował się baśniami Hansa Christiana Andersena, podczas kiedy humanistyczna, intelektualna elita Kopenhagi z Sorenem Aabye Kierkegaardem na czele, nie była w stanie poddać się magnetycznemu działaniu baśni. To właśnie fizyk dostrzegł wschodzącą gwiazdę Modernizmu, podczas gdy specjaliści od literatury ograniczali swoje reakcje na Baśnie opowiedziane dzieciom do ojcowsko-poblażliwej krytyki i pouczania tego "naturalnego talentu" jakim według nich był Hans Christian. Hans Christian Andersen jest znany przede wszystkim jako autor baśni, ale pisal też powieści, wiersze, sztuki teatralne. Był zafascynowany przyrodą, nauką i techniką, o czym swiadczą notatki w jego dziennikach i listy do przyjaciół. W wielu jego baśniach można znależć materiał do wykorzystania na lekcjach przyrody, chemii, biologii, fizyki lub nauki o środowisku. W całej twórczości Hansa Christiana natura odgrywa wielką rolę. Ta fascynacja sięga dziecinstwa, kiedy to - jak pisze - lubił bawić się samotnie nad potokiem Odense w towarzystwie liści łopianu i ptaków. Tam tez wymyslałl swoje pierwsze opowiadania, np. to o żabie, która "skakala wysoko, i wygladala na zadowolona, mimo, ze padal deszcz". Można zaryzykować twierdzenie, że zainteresowanie techniką u Hansa Christiana pojawiło się w czasie jego egzaminu maturalnego. Egzaminatorem z przedmiotu Philosophicum byl Hans Christian Orsted, który zadał pytanie: "Co wiesz o elektromagnetyźmie?", na co przyszły pisarz odpowiedział: "Tego wyrazu w ogóle nie znam!". Tak rozpoczęła się wieloletnia, trwające całe życie przyjażń między wielkim fizykiem - "Wielkim Hansem Christianem" i wielkim pisarzem - "Małym Hansem Christianem" (określenia H.C.Andersena). Hans Christian Orsted, autor dzieła "O duchu natury" byl rzecznikiem nauk przyrodniczych jako elementu w strukturach podstawowego programu szkolnego. Uważał, że baśnie mogą pomagać w tworzeniu pomostu miedzy sztuką i nauką. W roku 1846, w korespondencji z Rzymu Andersen namawia Orsteda do wybrania się w podróż koleją żelazną. W tym samym liście pisze: "Nasz czas znajduję jako najbardziej poetycki jaki można sobie wyobrazić; to rozum zestawia kwiaty, ale te należą przecież do poezji; bo prawda jest elementem trójdźwięku; myślę tutaj o tym, co kiedyś napisał Pan w moim albumie - Rozsądek w Rozsądku jest Prawdą, Rozsądek w Woli jest Dobrem, Rozsądek w Fantazji jest Pięknem". --------------------------------------- (*) Za życia HCA wydał 156 baśni i historii. Po jego śmierci pojawiło się 18 tekstów, które charakterem zbliżone do tego gatunku, dalej 33 wieczory z "Książki z obrazkami bez obrazków" ("Billedbog uden billeder") oraz pięć innych tekstów. HCA jest więc autorem 212 baśni i historii. --------------------------------------- Za organizację obchodów dwusetnej rocznicy urodzin pisarza w Danii odpowiedzialna jest instytucja "H. C. Andersen 2005". Jej strona internetowa http://www.hca2005.dk/ to zródło wielu cennych informacji na temat Hansa Christiana Andersena. HCA2005 przygotowała podstronę edukacyjna adresowaną przede wszystkim do nauczycieli, wychowawców, pedagogów i innych osób mających związek z planowaniem przebiegu nauczania twórczości H. C. Andersena. Można tam znaleźć szereg ciekawych artykulów (m.in. w języku angielskim) dotyczących pracy z baśniami Andersena w szkole. Nauczyciele, rodzice, uczniowie mogą dowolnie korzystać z prezentowanych materiałów w niekomercyjnych celach. The Danish Cultural Institute przygotował polska wersję zbioru materialów edukacyjnych związanych z Hansem Christianem Andersenem, zgromadzonych przez Danish Pedagogical University we współpracy z fundacja HCA2005. Nauczyciel pragnący z nich skorzystać, znajdzie je na stronie internetowej http://www.dik.org.pl/en/homepage.htm